czwartek, 22 kwietnia 2010

Czy edukacja medialna jest potrzebna ?

Jest rzeczą zdumiewającą że szkoła poświęca ogromnie dużo czasu na analizowanie lektur napisanych przed wiekami, a zupełnie me zajmuje się problemem aktualnym i niezmiernie ważnym: umiejętnością korzystania z telewizji i innych środków audiowizualnych, którym dzieci poświęcają po kilkadziesiąt godzin na tydzień, dochodząc niejednokrotnie do uzależnienia podobnego do uzależnień od alkoholu lub narkotyków.

Dzieci powinny uczyć się w szkole ograniczania czasu poświęcanego mediom, dokonywania wyboru między programami, krytycznej ich oceny, a jednocześnie poznawać twórczość medialną i jej środki wyrazu. Powinny uczyć się rozpoznawać manipulację i odróżniać prawdę od fikcji, co szczególnie dla dzieci jest bardzo trudne. Niezależnie od obowiązków szkoły, nic nie może zwolnić twórców programów telewizyjnych od odpowiedzialności za to, co prezentują dzieciom. Obowiązkiem telewizji publicznej i prywatnej jest dbanie o to, by poprzez swoje programy nie działać na dzieci w sposób szkodliwy, ale przeciwnie, by dostarczać im wzorów pozytywnych, kształtujących postawy prospołeczne.

Odpowiedzialność za oddziaływanie na dzieci ciąży także na twórcach gier komputerowych i uczestnikach Internetu. O odpowiedzialności za treści wprowadzane do Internetu stosunkowo mało się jeszcze mówi. Jak się wydaje, jest to jedno z tych zjawisk, w których działanie wyprzedziło refleksję o nim. Nie chodzi o wprowadzanie cenzury, ale o własne poczucie odpowiedzialności twórców, dlatego wiedza o oddziaływaniu mediów jest potrzebna także dziennikarzom. Zarówno nadawcom jak i nauczycielom potrzebna jest wiedza o twórczości w środkach masowego przekazu i o psychologicznych mechanizmach oddziaływania mediów. Wiedza ta jest potrzebna także odbiorcom, czyli praktycznie wszystkim, aby mogli bez szkody korzystać z mediów. Korzystanie bez szkody jest jedną stroną omawianego problemu.

Z drugiej strony ważna jest umiejętność korzystania z mediów z pożytkiem. Aby krytycznie oglądać programy telewizyjne i korzystać z innych mediów, trzeba mieć przynajmniej podstawową wiedzę z dziedziny ich tworzenia. Trzeba rozumieć język obrazu, podobnie jak dla korzystania z literatury trzeba znać język, w jakim jest napisana i mieć podstawowe bodaj wiadomości z analizy tekstów, historii literatury itd.

Nadawane treści zależą od twórców i nadawców. Jednocześnie, ponieważ media są środkiem przekazu, lokują się między nadawcą, a odbiorcą i pośredniczą między nimi, kultura mediów zależy też od odbiorców. Zależy od tego, czego odbiorcy w mediach szukają, czy tylko fascynują się wynalazkiem cywilizacyjnym, np. wygodą korzystania z telewizji, czy też umieją korzystać z mediów w sposób rozwijający. Znaczenie ma sposób odbioru polegający jedynie na powierzchownej przyjemności doznawanych wrażeń, albo na wyszukiwaniu i wybieraniu wartości wyższych. Tak, więc kultura mediów, choć modyfikowana przez środek przekazu, zależy od przekazywanych treści, a więc od nadawców, a także od umiejętności ich odbioru, a więc od odbiorców.

Aby coś umieć, trzeba się tego nauczyć. Media posługują się własnym językiem, a właściwie nie jednym językiem, ale rożnymi językami w zależności od rodzaju medium. Konieczna jest więc edukacja medialna, której potrzeba jest coraz częściej dostrzegana, jednak realizowana w stopniu znikomym, przede wszystkim dlatego, że brak jest odpowiednio przygotowanych nauczycieli.

Rodzice również me mogą pomagać dzieciom w korzystaniu z mediów, gdyż najczęściej sami tego me umieją i me można liczyć na to, że człowiek z wiekiem sam nabierze potrzebnych tu umiejętności. Przeciwnie, dorośli sami me znają języka mediów, a że często są uzależnieni od telewizji i Internetu, można u nich zaobserwować wszystkie niekorzystne skutki nieumiejętnego korzystania z mediów.

Ciche założenie, że "sprawa dotyczy dzieci" jest nieuzasadnione. Przygotowanie nauczycieli, którzy mogliby w szkołach szerzyć kulturę mediów, jest sprawą bardzo pilną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz